Gmail i 20 minutowa awaria

Gmail i 20 minutowa awaria

Dzisiaj Google zaliczyło kolejną wpadkę, mianowicie ich flagowa usługa poczty elektronicznej gmail przestała nagle działać. Żeby być bardziej konkretnym przestała działać strona www. Poczta była dalej dostępna poprzez IMAP, więc mogłem monitorować moją skrzynkę za pomocą iphona, ale strona ‘leżała’.

Strona z pocztą nie była dostępna przez 20 minut i już działa. Kiedy dochodzi do takich sytuacji powinniśmy zastanowić się czy uzależnianie się jedynie od jednego dostawcy poczty ma jakikolwiek sens, przecież gmail nadal jest oflagowany jako wersja beta.

Kolejna rzecz do przemyślenia to korzystanie z wersji offline Gmail-a.

Szczerze mówiąc trochę dziwnie się czułem nie mając otwartego gmail-a, gdyż kiedy jestem online zawsze jest to pierwsza rzecz którą odpalam.

Co by się stało gdyby gmail padł bez powrotu ?

gmail_error



2 Responses to “Gmail i 20 minutowa awaria”

  1. Kasia says:

    Przerażające jest to co piszesz – jesteś uzależniony od maili? Na to bracie to trzeba się leczyć.

  2. Piotr says:

    No trzeba trzeba Kasia… ale dobrze mi z tym :)

Leave a Reply